W Grazu, w austriackiej fabryce, gdzie od dekad powstają samochody o prawdziwie terenowej duszy, zjechał z linii montażowej 600-tysięczny Mercedes-Benz Klasy G. Jubileuszowy egzemplarz – G 580 z technologią EQ – ubrany w czarny, metaliczny lakier obsydianu, jest jednocześnie symbolem tradycji i krokiem w stronę przyszłości. Od 1979 roku „Gelenda” konsekwentnie utrzymuje reputację jednego z najlepszych samochodów terenowych świata, łącząc odporność mechaniczną z elegancją, która nie traci na aktualności. Można by powiedzieć, że to auto ma w sobie coś z zegarka mechanicznego – nie gubi się wśród nowinek, ale gdy trzeba, potrafi je w sobie przyjąć.
Od użytkowego weterana po ikonę stylu
Pierwsze egzemplarze Klasy G powstawały z myślą o trudnych trasach, wojskowych zadaniach i pracy w terenie. Krótki kabriolet, kombi z różnymi rozstawami osi, cztery silniki od 72 do 150 KM – to była oferta wiosną 1979 roku. Już wtedy projektanci postawili na połączenie zdolności terenowych z komfortem i bezpieczeństwem typowym dla marki Mercedes. Z biegiem lat charakter auta zmieniał się powoli, ale nieuchronnie – z narzędzia pracy w symbol statusu i obiekt pożądania w świecie lifestyle’u.
Mercedes-AMG CLE 53 4MATIC+ Limited Edition – więcej niż sportowy luksus
Klasy G – seria limitowana i pamięć o przeszłości
Historia Klasy G zawsze miała miejsce na wersje specjalne. Kilka lat temu powstał 500-tysięczny egzemplarz, a niedawno – limitowana seria STRONGER THAN THE 1980s, inspirowana tym właśnie jubileuszem. To był ukłon w stronę modelu W 460 – surowego, a jednocześnie wyjątkowo wszechstronnego. W takich momentach widać, jak mocno Mercedes pielęgnuje pamięć o swoich korzeniach, a jednocześnie pozwala klientom poczuć się częścią tej opowieści.
MANUFAKTUR – milion sposobów na własną Gelendę
Od 2019 roku Klasa G zyskała dodatkową warstwę indywidualności dzięki programowi MANUFAKTUR. Dziś ponad 90% klientów decyduje się na co najmniej jedną opcję z tej oferty, a średnia to trzy na jeden egzemplarz. Możliwości są niemal nieograniczone – od wyboru skór i przeszyć po kolory, których paleta w 2024 roku sięgnęła 20 tysięcy odcieni. Dla wielu kupujących ten etap personalizacji jest równie ważny, co wybór samej wersji silnikowej.
Dziedzictwo techniczne i charakter, który trwa
Pod solidną, kanciastą karoserią nadal kryje się rama drabinowa, napęd na cztery koła i komplet blokad mechanizmów różnicowych. To zestaw, który od 1979 roku nie przestał być synonimem „prawdziwego” off-roadu. Okrągłe reflektory, tylne drzwi z kołem zapasowym i ta nieco surowa, pionowa linia nadwozia – te elementy nie są już tylko detalami stylistycznymi, ale znakami rozpoznawczymi. 600-tysięczny egzemplarz jest więc nie tylko kolejnym autem w statystykach produkcji, lecz częścią historii, która – patrząc na tempo zmian – jeszcze długo się nie zakończy.
Źródło: Mercedes















