Na trasach rajdowych pojawił się nowy gracz. Alpine A290 Rallye to pierwszy elektryk tej marki stworzony z myślą o zawodach. Auto zadebiutowało oficjalnie podczas rajdu Rallye Rouergue Rodez Aveyron Occitanie na początku lipca 2025 r. Za jego opracowanie odpowiada zespół Alpine Racing z Viry-Châtillon, a końcowy montaż odbywa się w Dieppe, w tej samej fabryce, gdzie powstają drogowe wersje Alpine.
Pierwszy z elektrycznego Dream Garage
Alpine A290 Rallye to coś więcej niż tylko auto. To ruch w stronę nowego rozdziału Alpine – rajdowego, ale bezemisyjnego. Marka świętuje swoje 70-lecie, prezentując wyczynową wersję miejskiego A290, zapowiadając jednocześnie całą linię sportowych elektryków. Nowy model ma przyciągnąć nie tylko zawodników, ale i niezależne zespoły czy dealerów, którzy chcą działać bliżej motorsportu. Rajdy mają być dla Alpine przestrzenią do testowania technologii i budowania kontaktu z użytkownikami.
Gotowe do startu
A290 Rallye jest zgodne z aktualnymi przepisami FIA dla rajdówek. Będzie można nim startować zarówno w markowym pucharze, jak i w otwartych imprezach. Jeszcze w tym roku planowany jest pierwszy rajd z udziałem kilku egzemplarzy – wyłącznie dla wybranych kierowców. Program zakłada wsparcie techniczne, dostęp do infrastruktury ładowania i nagrody w stylu znanym z wcześniejszych projektów Renault Sport.
Technicznie – solidna baza i nowe rozwiązania
Pod maską (a właściwie pod podłogą) pracuje silnik o mocy 220 KM i 300 Nm momentu, który napędza przednie koła. Układ różnicowy ZF z ograniczonym poślizgiem pomaga utrzymać przyczepność. Całość spięta jest z odpowiednio przeprojektowaną przekładnią i kontrolerem mocy, zoptymalizowanymi pod kątem rajdów. Systemy monitorujące działanie napędu elektrycznego pozwalają na precyzyjne zarządzanie parametrami auta na trasie.
Lamborghini Few-Offs: krótka historia specjalnych modeli
Zawieszenie? Na seryjnej bazie, ale z poprawioną geometrią i rajdowymi amortyzatorami ALP Racing Suspension. Koła 18” od EVO Corse obuto w Michelin Pilot Sport A. Hamulce też są z górnej półki: z przodu sześciotłoczkowe zaciski i 350-milimetrowe tarcze, z tyłu 280 mm i jeden tłoczek. Do tego ręczny i specjalny ABS opracowany przez Alpine Racing.
W środku – bez kompromisów
Kabina spełnia najnowsze standardy FIA: są pełne klatki, kubełkowe fotele Sabelt i odpowiednie pasy. Wersja wyścigowa zachowała wszystkie elementy niezbędne do bezpiecznego startu, ale pozbyła się zbędnych dodatków. Co ciekawe – auto wyposażono też w aktywny system dźwiękowy. Brzmi to nietypowo jak na rajdówkę, ale chodzi o to, by kierowca miał więcej informacji zwrotnych o pracy układu napędowego. Odgłos zmienia się w zależności od prędkości i siły wciśnięcia gazu.
Cena Alpine A290 Rallye
Auto kosztuje 59 990 euro netto. W tej cenie dostajemy kompletnie złożony i lakierowany samochód gotowy do zawodów. Alpine planuje dalsze prezentacje A290 Rallye na dużych wydarzeniach. Najbliższe – Festival of Speed w Goodwood (10–13 lipca) i Rallye Mont-Blanc Morzine (4–6 września 2025 r.).
Źródło: Alpine















