BAIC Beijing 3 to jedna z nowszych propozycji na polskim rynku. Miejski SUV o kompaktowych wymiarach, który ma przekonać do siebie rozsądnym podejściem do ceny, wyposażeniem i praktycznością. Sprawdziłem, co oferuje i z czym trzeba się liczyć.
Prześwit, który robi różnicę
Zacznijmy od rzeczy przyziemnych – dosłownie. Prześwit na poziomie 180 mm robi robotę. W praktyce pozwala bez stresu podjechać pod wysoki krawężnik czy zjechać z asfaltu, nie martwiąc się o zderzak. Czarne osłony na progach i nadkolach to nie tylko estetyka – chronią lakier w codziennej eksploatacji.
Do tego wysokie nadwozie ułatwia wsiadanie, a pozycja za kierownicą daje dobrą widoczność. Dla wielu kierowców to realna przewaga nad klasycznym kompaktem.
Silnik 1.5T – zaskakująco elastyczny
Pod maską pracuje dobrze znany schemat – 1.5-litrowy silnik turbo z czterema cylindrami i mocą 136 KM. Nie brzmi wyczynowo, ale w praktyce robi robotę. Moment obrotowy 210 Nm dostępny od 2000 obr./min pozwala sprawnie ruszać i wyprzedzać, szczególnie w mieście.
Skrzynia? Mechaniczna, sześciobiegowa. To duży plus – szóstka przydaje się na trasie, obniżając spalanie. Co ważne, lewarek działa precyzyjnie, a zestopniowanie biegów nie sprawia problemów.
Według WLTP średnie zużycie paliwa to 8,5 l/100 km – w praktyce wynik do zaakceptowania, choć nie rewelacyjny. Ale pamiętajmy, że to nie hybryda, tylko klasyczny SUV z przednim napędem.
Porsche 911 GT3 surowy sportowiec z homologacją drogową
Środek – prosto, ale funkcjonalnie
Wnętrze BAIC Beijing 3 nie udaje klasy premium. Materiały są miękkie tam, gdzie trzeba, deska rozdzielcza przejrzysta, a ekran 8″ działa sprawnie. Uwagę zwraca szeroki podłokietnik z praktycznym schowkiem. Do tego półautomatyczna klima, elektryczny hamulec postojowy, kamera cofania i czujniki – to wszystko w standardzie.
Szerokość wnętrza sięga 146 cm z przodu i 145 cm z tyłu. Jest wystarczająco, by podróżować w czwórkę bez ciasnoty. Fotel kierowcy ma regulację wysokości, a tylne drzwi otwierają się niemal pod kątem prostym – to rzadkość, ale bardzo użyteczna przy montażu fotelika.
Bagażnik bez kombinowania
390 litrów – czyli typowy wynik w klasie. Plus za regularny kształt i możliwość złożenia kanapy do 152 cm długości. Jest też dojazdowe koło zapasowe – rzecz, która coraz częściej znika z wyposażenia, a potrafi uratować wyjazd.
Reflektory LED, czyli widzisz więcej
Reflektory LED złożone z ponad 200 diod to wyposażenie standardowe. Różnicę widać szczególnie wieczorem – światła są mocne, białe, dobrze wycinają przestrzeń przed autem. To poprawia komfort i realnie zwiększa bezpieczeństwo.
Gwarancja, która daje spokój
Beijing 3 ma 5-letnią gwarancję z limitem 100 tys. km, plus 10 lat na perforację. W tej cenie to rozsądna ochrona. Co istotne, sieć serwisowa BAIC dopiero się rozwija – warto przed zakupem sprawdzić, gdzie w okolicy znajduje się autoryzowany punkt.
BAIC Beijing 3 opinie użytkowników
Na forach i grupach zaczynają pojawiać się opinie pierwszych użytkowników. Chwalą stosunek ceny do wyposażenia, komfort jazdy i przestronność. Krytyka? Głównie dotyczy zużycia paliwa w mieście i braku wersji automatycznej. Niektórzy wskazują też na przeciętne tłumienie nierówności – szczególnie przy pustym aucie.
Dla kogo jest Beijing 3?
To auto dla kierowcy, który szuka prostego, praktycznego SUV-a do miasta i na weekendowe wypady. Ktoś, kto nie potrzebuje logo premium, ale nie chce też rezygnować z podstawowego komfortu i przydatnych rozwiązań. W tej roli Beijing 3 sprawdzi się bez większych zastrzeżeń.
Czy to samochód bez wad? Nie. Ale za cenę, jaką trzeba zapłacić, dostajemy więcej niż u wielu konkurentów. A to w dzisiejszych czasach mówi samo za siebie.
Zdjęcie: BAIC















