Przez lata sprawa wydawała się oczywista – jeśli samochód miał być użytkowy, do ciężkiej pracy i codziennego wożenia, to najlepiej sprawdzał się diesel. Mocny, oszczędny, odporny. Jednak w ostatnich latach rynek powoli wymusza inne rozwiązania. Hybrydy typu plug-in zaczynają zajmować miejsce w segmentach, gdzie do tej pory panowały wyłącznie jednostki wysokoprężne. Ford postawił na ten kierunek i wprowadził do oferty Rangera w wersji PHEV. Pytanie brzmi: czy w tym przypadku klasyka naprawdę musi ustąpić nowoczesności?
Walory użytkowe – diesel i hybryda na równi
Ranger zawsze był traktowany jako auto do pracy, ale też taki, w którym można komfortowo przewieźć rodzinę czy zespół. Podwójna kabina daje przestrzeń pięciu osobom, a wyposażenie w niczym nie ustępuje osobowym SUV-om. To się nie zmienia bez względu na napęd – diesel czy PHEV oferują te same standardy wygody.
Różnice zaczynają się, gdy spojrzymy na dane techniczne. Ranger Plug-In Hybrid może przewieźć do 1000 kg ładunku i holować przyczepy o masie nawet 3500 kg. To parametry, które w niczym nie ustępują dieslowi. A do tego dochodzi rozwiązanie, którego silnik spalinowy nie da – Pro Power Onboard. Dzięki niemu PHEV działa jak mobilny generator, oferując do 6,9 kW mocy, wystarczającej do zasilenia cięższego sprzętu czy kuchenki w czasie biwaku.
Ford 4WD – napęd na cztery koła w użytkowych modelach Forda
Napęd i teren – czy hybryda dorównuje dieslowi?
Pick-up, który ma być poważnie traktowany, musi radzić sobie w terenie. Hybrydowy Ranger korzysta z napędu e-AWD i dziesięciobiegowej automatycznej skrzyni. Kierowca wybiera tryby jazdy zależnie od warunków – od NORMAL czy ECO po TOW HAUL dla przyczep, albo MUD/RUST i SAND do sytuacji, kiedy asfalt dawno już został za plecami.
Na tym tle hybryda nie odstaje od diesla. Co więcej, oferuje dodatkowe tryby pracy układu: czysto elektryczny, benzynowy i hybrydowy. W praktyce oznacza to, że auto może pracować zupełnie inaczej niż klasyczny diesel, a jednocześnie zachowuje jego możliwości.
Moc i dynamika – przewaga plug-in hybrid
W porównaniu z dieslem V6 EcoBlue, Ranger PHEV wypada lepiej pod względem momentu obrotowego. Zestawienie 2.3-litrowego silnika benzynowego EcoBoost i elektrycznego daje 281 KM i aż 697 Nm. Diesel, choć mocny i sprawdzony, zostaje w tyle.
Akumulator o pojemności 11,8 kWh pozwala na przejazd do 43 km w trybie elektrycznym. To odcinek wystarczający na większość codziennych tras w mieście. Rzeczywiste oszczędności widać w spalaniu – przy korzystaniu z napędu elektrycznego zużycie paliwa może spaść do 2,8–3,4 l/100 km. A nawet z rozładowaną baterią wyniki 9,5–11,4 l/100 km przy tej mocy i masie są bardzo dobre.
Diesel czy hybryda – co wybrać?
Dla wielu osób wybór nadal będzie kwestią przyzwyczajenia. Diesel daje poczucie prostoty i przewidywalności. Ale patrząc na dane, hybrydowy Ford Ranger otwiera zupełnie nowe możliwości – od dodatkowego źródła zasilania po oszczędności w codziennej eksploatacji. W praktyce może więc okazać się, że plug-in hybrid nie tylko dorównuje klasyce, ale w kilku kluczowych punktach już ją wyprzedza.
Źródło: Ford














