Na pięćdziesiątkę GTI Volkswagen wyciąga asa z rękawa. W 2026 roku mija pół wieku od debiutu kultowego hot hatcha, a z tej okazji zadebiutuje najmocniejszy seryjny GTI w historii – Golf GTI Edition 50. Ma 325 KM, rozbudowane zawieszenie, opcjonalne pół-slicki i tytanowy wydech. A na Nürburgringu – czas 7:46.
Golf GTI Edition 50 – GTI na 50. urodziny
Edition 50 to hołd dla historii i technologiczny pokaz siły. 2-litrowy silnik turbo, oparty na jednostce GTI Clubsport, został podkręcony do 239 kW (325 KM) i 420 Nm momentu. To o 60 KM więcej niż klasyczny GTI i 25 KM ponad Clubsporta. Zawieszenie? Obniżone o 15 mm, z opcjonalnym pakietem Performance – o kolejne 5 mm niżej, ze sztywniejszymi sprężynami i adaptowanymi mocowaniami amortyzatorów.
Volkswagen ID. EVERY1 – nowa linia tanich elektryków
Szybszy niż kiedykolwiek
Testowy kierowca VW, Benjamin Leuchter, pokonał Nordschleife w 7:46.13 – to najszybszy czas w historii seryjnego Golfa. Mówi wprost: „To najbardziej precyzyjny i sportowy Volkswagen, jakim jeździłem”. Wersja z pakietem Performance korzysta z pół-slicków Bridgestone Potenza Race, 19-calowych kutych felg Warmenau (8 kg/szt.) i tytanowego układu wydechowego Akrapovič, który sam w sobie zrzuca 11 kg.
Wyposażenie z okazji jubileuszu
W środku – pasy w kolorze czerwonym, kratkowana tapicerka z zielonym akcentem i nowa kierownica z logo GTI 50 oraz łopatkami DSG. Na zewnątrz – czarny dach, lusterka, końcówki wydechu, oznaczenia „GTI 50” i pas boczny z przejściem tonalnym do Tornado Red – koloru, który od 1986 roku towarzyszy sportowym Golfom.
Dostawy od 2026
Produkcja w Wolfsburgu ruszy pod koniec 2025 roku, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów na początku jubileuszowego roku. Do wyboru pięć kolorów nadwozia, w tym dwa stworzone wyłącznie dla tej wersji: Tornado Red i Dark Moss Green.
Volkswagen Golf GTI Edition 50 to nie tylko podsumowanie pięciu dekad – to najlepszy przykład, że GTI wciąż ma w sobie ogień.
Źródło: producent















