W salonach robi się gwarno, gdy w rozmowie pada hasło „hybryda plug-in”. I jeśli ktoś zapyta, od czego zacząć, coraz częściej pada jedna odpowiedź: od Toyoty. Od stycznia do lipca 2025 roku zarejestrowano w Polsce 2112 takich aut tej marki – to aż o 133 procent więcej niż rok wcześniej. Liczby mówią same za siebie: 13,2 procent udziału w rynku i wyraźny wzrost w porównaniu do poprzednich miesięcy. Lipiec też nie był wyjątkiem – w tym czasie na drogi wyjechało 336 nowych Toyot z tym napędem.
Toyota C-HR Plug-in Hybrid – ulubieniec kierowców
W tym zestawieniu prym wiedzie Toyota C-HR Plug-in Hybrid. Do końca lipca zarejestrowano 1358 egzemplarzy, co daje jej 8,5 procent udziału w całym rynku PHEV. W samym lipcu klienci odebrali 184 sztuki – każda z napędem o mocy 223 koni mechanicznych. Nieco w cieniu, choć też w czołówce, stoi RAV4 Plug-in Hybrid z wynikiem 699 aut i 306 koni mocy pod maską. To samochody, które potrafią jeździć w trybie elektrycznym przez dłuższy czas, a gdy bateria się rozładuje, przechodzą w tryb klasycznej hybrydy, utrzymując spalanie na niskim poziomie.
Rodzinny SUV, Toyota bZ4X Touring, zadebiutuje w 2026 roku
PHEV Toyoty – gotowe od pierwszego dnia
Jedną z rzeczy, które cenią klienci, jest fakt, że auto od razu jest kompletne. W bagażniku nowej C-HR, RAV4 czy Priusa plug-in leżą przewody, które pozwalają ładować baterię z domowego gniazdka 230 V lub z wallboxa. Kabel domowy ma sześć metrów, a trójfazowy do ładowania z publicznych stacji – siedem i pół. To niby szczegół, ale sprawia, że samochód naprawdę jest gotowy do użytku od pierwszego dnia, bez dodatkowych zakupów i improwizacji.
Ładowanie – w domu i w trasie
Ci, którzy chcą ładować auto w domu, mogą wybrać ładowarkę Toyota HomeCharge – doradcy w salonie pomagają dopasować sprzęt do instalacji elektrycznej. Urządzenie współpracuje z aplikacją MyToyota, więc proces ładowania można kontrolować z telefonu. Dla tych, którzy częściej ładują się w trasie, jest Toyota Charging Network. To dostęp do ponad 11 tysięcy punktów w Polsce i niemal miliona w całej Europie – wystarczy karta i można ruszać.
Źródło: producent















