Lamborghini przygotowuje się do premiery nowego limitowanego modelu podczas Monterey Car Week 2025. Zanim jednak go pokaże, wraca do historii swoich najbardziej specjalnych projektów – tzw. „few-offów”. To auta budowane w krótkich seriach, które nie tylko prezentują styl i osiągi marki, ale też często wprowadzają nowe rozwiązania techniczne.
Reventón: początek limitowanej ery
Reventón z 2007 roku był pierwszym Lamborghini zaprojektowanym całkowicie przez Centro Stile. Powstało tylko 20 coupé i 15 roadsterów. Nadwozie z włókna węglowego, hybrydowa rama stalowo-kompozytowa i trzy ekrany LCD w kabinie – te rozwiązania trafiły później m.in. do Aventadora. Samochód inspirowany był lotnictwem, ale chodziło nie tylko o styl. To był manifest możliwości materiałowych i elektronicznych, z których Lamborghini zaczęło później korzystać na szerszą skalę.
Sesto Elemento: lekkość bez kompromisów
W 2010 roku pojawił się Sesto Elemento – auto o masie zaledwie 999 kg. Wykorzystano w nim nowe materiały: magnez, Pyrosic i opatentowany Forged Composite®. Karoseria i wnętrze były niemal w całości z kompozytów. Stosunek masy do mocy – 1,7 kg/KM – uczynił go ekstremalnym laboratorium dla przyszłych rozwiązań technicznych. Forged Composite® pojawił się później choćby w Huracánie Performante i w Revuelto.
Veneno: aerodynamika na ulicę
Trzy lata później, w 2013, Lamborghini pokazało Veneno – drogowy samochód z charakterem auta torowego. Korzystał z mechaniki Aventadora, ale miał nową aerodynamikę i regulowane tylne skrzydło. Po raz pierwszy użyto też materiału CarbonSkin w kokpicie. Zmniejszona masa i zwiększona siła docisku przełożyły się na świetny stosunek mocy do masy (1,93 kg/KM).


Lamborghini Temerario – jazda na najwyższych obrotach
Centenario: cyfrowy krok naprzód
Na stulecie urodzin Ferruccia Lamborghini firma z Sant’Agata Bolognese pokazała Centenario – auto z silnikiem V12 o mocy 770 KM. Powstało 40 sztuk – po 20 coupé i roadsterów. Po raz pierwszy Lamborghini zastosowało centralny ekran dotykowy oraz skrętną tylną oś. Oba rozwiązania przeszły potem do regularnych modeli, w tym Revuelto.
Sián: pierwszy krok w stronę elektryfikacji
Sián FKP 37 zadebiutował w 2019 roku jako pierwszy Lamborghini z napędem zelektryfikowanym. Hybrydowy układ z superkondensatorami wspierał silnik V12. Model wyznaczył kierunek strategii elektryfikacji marki. Sián był też stylistycznym zwiastunem kolejnych projektów – np. jego światła w kształcie litery Y pojawiły się później w Revuelto.
Countach LPI 800-4: hołd dla klasyki
W 2021 roku, na 50-lecie prototypu Countach LP500, Lamborghini zaprezentowało Countacha LPI 800-4. Auto oparte na układzie hybrydowym Siána miało m.in. dach z fotochromatycznym szkłem i wewnętrzne nawiewy wykonane w technologii druku 3D. To nowoczesna reinterpretacja klasyki, oparta na najnowszych technologiach.
Monterey 2025: co dalej?
Podczas tegorocznego Monterey Car Week Lamborghini pokaże kolejną limitowaną serię. Jak zapowiada firma, nowy model będzie kontynuacją filozofii few-offów – specjalnych aut z unikalną techniką, stylistyką i wizją przyszłości. Szczegóły poznamy wkrótce.
Źródło: producent














