Lamborghini wykorzystało Monterey Car Week do prezentacji nowego modelu z legendarnymi dwoma literami. Revuelto SV otwiera kolejny rozdział historii Super Veloce, która rozpoczęła się 55 lat temu wraz z Miurą SV.
Przepis pozostaje podobny. Mniej masy, więcej docisku, ostrzejsze reakcje i ograniczona produkcja. Tym razem Lamborghini poszło jednak znacznie dalej. Revuelto SV ma pokazać, że hybrydyzacja nie musi odbierać emocji samochodowi sportowemu. W tym przypadku ma je wręcz wzmacniać.
Ponad 1000 KM i 345 km/h
Hybrydowy układ napędowy rozwija 1065 KM (1065 CV). To o 50 CV więcej niż w standardowym Revuelto. Maksymalny moment obrotowy całego układu wynosi 1425 Nm.
Osiągi robią wrażenie. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 2,4 sekundy, a do 200 km/h – zaledwie 6,7 sekundy. Prędkość maksymalna przekracza 345 km/h.
Lamborghini ma również wynik, który dobrze pokazuje torowy potencjał samochodu. Kierowca fabryczny Marco Mapelli uzyskał na torze Hockenheimring czas 1:41,6. Według producenta oznacza to rekord seryjnego samochodu na tym obiekcie.
Produkcja Revuelto SV zostanie ograniczona do 1963 egzemplarzy. Liczba nawiązuje do roku założenia Lamborghini przez Ferruccio Lamborghini.
Samochody trafią przede wszystkim do obecnych klientów i kolekcjonerów marki.
Najważniejsza zmiana kryje się w baterii
50 dodatkowych koni mechanicznych brzmi efektownie, ale najciekawsza zmiana nie dotyczy samej mocy.
Lamborghini zastosowało akumulator litowo-jonowy o pojemności 7,3 kWh. To niemal dwa razy więcej niż w standardowym Revuelto, którego bateria ma 3,8 kWh.
Według producenta pozwoliło to nawet czterokrotnie zwiększyć powtarzalność osiągów. Elektryczne silniki mogą dłużej utrzymywać swój udział w napędzie podczas kolejnych szybkich okrążeń.
To ważne szczególnie na torze. Samochód nie ma być szybki tylko przez jedno okrążenie. Ma utrzymywać swoje możliwości również podczas dłuższej jazdy.


V12 nadal gra tutaj pierwsze skrzypce
Sercem układu pozostaje wolnossący 6,5-litrowy silnik V12. Rozwija 825 CV przy 9250 obr./min, a maksymalny zakres obrotów sięga 9500 obr./min.
Za przednie koła odpowiadają dwa silniki elektryczne z osiowym przepływem strumienia magnetycznego. Odpowiadają również za wektorowanie momentu obrotowego.
Trzeci silnik elektryczny, tym razem z promieniowym przepływem strumienia, został umieszczony nad ośmiobiegową przekładnią dwusprzęgłową znajdującą się za silnikiem spalinowym.
Układ przypomina ten zastosowany w standardowym Revuelto, ale został gruntownie przestrojony.
Lamborghini podaje stosunek mocy do masy na poziomie 1,66 kg/CV.
35 lat Lamborghini Diablo, auta które zmieniło oblicze superwozów
Tryb Pilota prosto z motorsportu
Revuelto SV otrzymało również nowy tryb jazdy Pilota. Rozwiązanie wykorzystuje ustawienia kontroli trakcji wywodzące się z samochodów GT3.
Selektor znajduje się na kierownicy. Jest czerwony i pozwala kierowcy regulować poziom elektronicznej ingerencji podczas jazdy po torze.
System powstał z wykorzystaniem doświadczeń programów wyścigowych Lamborghini dla klientów.
Co ciekawe, samochód może również sugerować ustawienia amortyzatorów odpowiednie dla różnych rodzajów torów. Inne będą potrzebne na równej nawierzchni, inne na nierównym obiekcie, a jeszcze inne podczas jazdy po mokrym torze.
Cała filozofia jest dość prosta. Elektronika ma pomagać kierowcy wykorzystać potencjał samochodu, a nie odbierać mu kontroli.
80 procent więcej docisku
Aerodynamika Revuelto SV została podporządkowana jednemu celowi. Samochód ma być mocniej dociskany do nawierzchni bez nadmiernego zwiększania oporu powietrza.
Lamborghini podaje, że całkowity docisk jest o 80 procent większy niż w standardowym Revuelto i o 10 procent większy niż w Aventadorze SVJ.
Jeszcze ciekawiej wygląda efektywność aerodynamiczna. Stosunek docisku do oporu poprawiono o 60 procent.
Tylny, stały spoiler otrzymał inspirowany motorsportem profil z podwójnym skrzydłem przy zewnętrznych krawędziach. Ma on zwiększać docisk i jednocześnie poprawiać chłodzenie. Centralna część pracuje pod mniejszym kątem, aby ograniczyć opór.
Na pokrywie silnika znalazł się również Gurney flap zwiększający podciśnienie przy wylocie powietrza z chłodnicy. Specjalny kanał kieruje dodatkowo powietrze na tylne hamulce.
Więcej przyczepności i lepsze hamowanie
Z przodu zastosowano pochylone elementy aerodynamiczne w zderzaku. Uszczelniają one nadkola i kierują strumień powietrza do bocznych chłodnic.
Poprawiono również chłodzenie hamulców. Lamborghini mówi o 12-procentowym wzroście skuteczności tego układu.
W praktyce ma to oznaczać bardziej powtarzalną pracę pedału hamulca podczas długich sesji na torze.
Punkt równowagi aerodynamicznej przesunięto bardziej do przodu. Ma to poprawić reakcję samochodu podczas skręcania.
Według Lamborghini Revuelto SV oferuje o 17 procent większą zwinność i o 10 procent większą przyczepność boczną w porównaniu ze standardowym Revuelto.
Istotnym elementem całego układu są również specjalne opony Bridgestone Potenza Race R, opracowane od podstaw zgodnie z wymaganiami Lamborghini.


Kabina bardziej przypomina samochód wyścigowy
Wnętrze rozwija filozofię „Feel Like a Pilot”. Tutaj również najważniejszy jest kierowca.
Standardowe sportowe fotele wykorzystują konstrukcję z włókna węglowego. Mają wygląd typowych kubełków wyścigowych, ale oferują większy zakres regulacji.
Opcjonalnie można zamówić monokokowe fotele wyścigowe z włókna węglowego. Są lżejsze i zapewniają jeszcze lepsze podparcie boczne.
Włókno węglowe pojawia się również na panelach drzwi, desce rozdzielczej i konsoli środkowej. Jest go więcej niż w jakiejkolwiek wcześniejszej odmianie Revuelto.
Nowa kierownica otrzymała układ przycisków inspirowany motorsportem. Na prawym ramieniu znajduje się czerwony selektor trybu Pilota, obok czerwonej dźwigni wyboru trybu ANIMA.
Po otwarciu drzwi kierowcę wita specjalna animacja Revuelto SV na ekranie zestawu wskaźników.
1963 samochody i mnóstwo możliwości personalizacji
Przy tak ograniczonej produkcji indywidualizacja ma oczywiście ogromne znaczenie.
Lamborghini oferuje 12 kontrastowych kolorów skóry do wykończenia foteli, konsoli, dywanów i deski rozdzielczej. Standardem jest skóra Nero Ade.
Klienci mogą również zmienić kolor oznaczeń z tyłu samochodu. Zamiast standardowego błyszczącego srebra dostępne są wykończenia Shiny Black, Matt Black i Matt Bronze.
Końcówki układu wydechowego standardowo są matowoszare. Opcjonalnie można zamówić wariant matowoczarny lub matowobrązowy.
W efekcie nawet przy produkcji ograniczonej do 1963 sztuk każdy samochód może wyglądać nieco inaczej.
Lamborghini Temerario – jazda na najwyższych obrotach
Lamborghini nie podało jeszcze wszystkich szczegółów
Producent nie ujawnił na razie ceny, terminów dostaw ani podziału puli samochodów pomiędzy poszczególne rynki.
Nie podano również oficjalnej masy własnej. Lamborghini wspomina o lekkich panelach drzwi, wyścigowych fotelach i odchudzonym wnętrzu, ale konkretnej wartości nie ujawniono.
Stosunek mocy do masy wynoszący 1,66 kg/CV sugeruje masę w okolicach 1770 kg. Jest to jednak wyliczenie na podstawie danych producenta, a nie oficjalna specyfikacja samochodu.
Nie znamy również oficjalnego zużycia paliwa i emisji CO₂. Dane WLTP są jeszcze w trakcie homologacji.
Dla porównania standardowe Revuelto osiąga według Lamborghini 15 l/100 km oraz 4,7 kWh/100 km w cyklu mieszanym.
Super Veloce w hybrydowej erze
Revuelto SV jest kolejnym dowodem na to, że litery SV w Lamborghini nie oznaczają wyłącznie kilku stylistycznych dodatków.
W tym przypadku zmieniono baterię, aerodynamikę, układ jezdny, elektronikę, chłodzenie hamulców i sposób pracy całego napędu.
Najważniejszy pozostaje jednak silnik. Wolnossące V12 kręcące się do 9500 obr./min nadal jest centralnym punktem samochodu.
To ciekawy moment w historii Lamborghini. Temerario przenosi mniejszy model marki w stronę podwójnie doładowanego V8. Revuelto SV pokazuje natomiast, jak daleko można jeszcze rozwinąć klasyczne V12, dokładając do niego trzy silniki elektryczne.
Hybrydyzacja nie zastąpiła więc tutaj charakteru Super Veloce. Stała się kolejnym narzędziem pozwalającym wycisnąć z niego jeszcze więcej.
A przy 1065 CV, 2,4 sekundy do 100 km/h i prędkości przekraczającej 345 km/h trudno mówić o spokojnym zakończeniu historii V12.
Źródło: producent













