W sierpniu kalendarz motoryzacyjny ma swoje punkty obowiązkowe. W Monterey Car Week nie brakuje miejsc, gdzie warto zajrzeć, ale „Exotics on Broadway” to jedno z tych, które przyciągają uwagę nawet najbardziej wybrednych. W tym roku McLaren przywiezie tam trzy wyjątkowe samochody – W1, 750S Le Mans i Arturę Spider w specjalnej odsłonie. To nie będą jedynie statyczne eksponaty, ale fragment większej opowieści o wyścigach, rekordach i drodze przez Amerykę.
McLaren W1 – pierwszy raz w Ameryce
W1 zdążył już wywołać poruszenie w Europie po swojej światowej premierze w październiku 2024 roku. Teraz po raz pierwszy będzie można zobaczyć go publicznie w Ameryce. To następca dwóch legend – McLarena F1 i P1 – a przy tym samochód, który podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej. Hybrydowe V8 generuje 1 275 KM, co czyni go najmocniejszym McLarenem w historii. W praktyce oznacza to sprint do 300 km/h szybciej niż w Speedtailu i czasy na torze lepsze o trzy sekundy od modelu Senna. Wszystko w aucie, które wciąż jest dopuszczone do ruchu.
750S Le Mans – trzy dekady od zwycięstwa
Drugą nowością będzie 750S Le Mans – wersja przygotowana z okazji trzydziestej rocznicy wygranej w 24h Le Mans w 1995 roku. Samochód nawiązuje do barw legendarnego F1 GTR z numerem startowym 59. W standardzie dostaje lakier Le Mans Grey, a opcjonalnie McLaren Orange. Wyróżnia się również wlotem dachowym, pięcioramiennymi felgami LM i pakietem High Downforce Kit od MSO. Zwiększony splitter, podniesione tylne skrzydło i detale z włókna węglowego nie są wyłącznie ozdobą – poprawiają docisk o 10 procent, co przyspiesza auto nie tylko na prostej, ale i w zakrętach.
States of Endurance – wyścig przez kontynent
Trzecim elementem tegorocznej obecności McLarena będzie projekt States of Endurance. To symboliczna trasa z Monterey do Miami – dystans zbliżony do pokonanego przez zwycięzcę Le Mans w ciągu 24 godzin. W podróży wezmą udział McLaren Artura Spider oraz dwa 750S, każdy w indywidualnym malowaniu inspirowanym kolejnymi etapami doby: świtem, dniem i nocą. W Monterey pojawi się właśnie Artura w wersji „dziennych godzin wyścigu” – auto, które jest zarazem wstępem do tej nietypowej sztafety.
Źródło: producent














