Od 1 kwietnia zwiedzający znów mogą odwiedzać Muzeum Mazdy w Hiroszimie. Po częściowej renowacji obiekt ponownie otwiera się dla publiczności, oferując więcej niż tylko nostalgiczne spojrzenie na historię marki.
Stare i nowe pod jednym dachem
Muzeum działa nieprzerwanie od 1994 roku, przyciągając rocznie około 50 tysięcy osób. Znajduje się tuż przy siedzibie głównej Mazdy i stanowi połączenie historii motoryzacji z lokalną tożsamością. Część ekspozycji pozostała bez zmian – ikoniczne modele z dawnych lat nadal stoją na swoim miejscu – ale pojawiło się też kilka nowości.
Sport, dźwięk i przyszłość
Wśród nowych eksponatów uwagę przyciąga MAZDA ICONIC SP – koncepcyjny model, który symbolizuje kierunek, w jakim Mazda chce iść w przyszłości. Obok niego pojawiła się też makieta samochodu wyścigowego z napędem na biodiesel – to element narracji o neutralności węglowej, którą marka chce osiągnąć.
Mazda EZ-60 – nowy elektryczny SUV na chiński rynek
Zmieniono także sposób prezentowania historii sportów motorowych. W sali poświęconej Le Mans od teraz towarzyszy zwiedzającym dźwięk – realistyczne odtworzenie hałasu silnika Mazdy 787B i okrzyków kibiców z 1991 roku, kiedy to Mazda jako pierwszy japoński producent wygrała ten legendarny wyścig.
Rozebrana Mazda, złożona historia
Osobne miejsce poświęcono technologii SKYACTIV. Mazda pokazuje tu rozebrany samochód – element po elemencie – by zilustrować, jak od podstaw przebudowała podejście do konstrukcji aut. To próba pogodzenia przyjemności z jazdy z wymogami bezpieczeństwa i środowiska.
Miejsce z duszą
To nie tylko muzeum marki, ale miejsce, które – w zamyśle twórców – ma dawać odwiedzającym „wzruszenia w ruchu”. Czyli emocje, jakie niesie ze sobą motoryzacja – od prototypów, przez dźwięki torów wyścigowych, aż po detale konstrukcyjne.
Choć renowacja była tylko częściowa, pozwoliła tchnąć nowe życie w znaną przestrzeń. Nadal jesteśmy w Hiroszimie, nadal w sercu Mazdy – ale teraz z nowym pretekstem, by tam wrócić.
Źródło: Mazda














