Nowy Opel Mokka GSE wygląda tak, jakby właśnie zjechał z oesowego odcinka prosto na drogę. Opel otwiera nowy rozdział – samochód, który jeszcze niedawno był prototypem, staje się realną propozycją w segmencie kompaktowych SUV-ów. To najmocniejsza i najszybsza elektryczna Mokka w historii marki. Seryjna wersja modelu inspirowanego koncepcyjną Mokką GSE Rally1 osiąga 200 km/h, przyspiesza do setki w 5,9 sekundy i ma dokładnie tyle charakteru, ile trzeba, by wyjść poza schemat.
Najszybszy w pełni elektryczny Opel – teraz z literą GSE
Skrót GSE nie jest przypadkowy. W nowej filozofii Opla to nie tylko sportowy wariant, ale coś więcej – przemyślana technologia, emocjonalny design i konkretne osiągi. Mokka GSE dysponuje mocą 207 kW, czyli 280 koni mechanicznych. Do tego 345 Nm momentu obrotowego, dostępnego od razu. Napęd trafia na przednie koła, a za ich zachowanie odpowiada mechanizm różnicowy Torsen i sportowo zestrojone zawieszenie. Inżynierowie Opla skorzystali z doświadczeń z rajdowych mistrzostw ADAC Electric Rally Cup – wiele komponentów pochodzi bezpośrednio z wyczynowych wersji. Samochód waży niespełna 1,6 tony, co w świecie elektryków jest wynikiem godnym uwagi.
Sportowy tryb w codziennej skórze
Wsiadasz, naciskasz przycisk, wybierasz tryb „Sport” – i od razu czujesz, że to nie jest zwykły crossover. Mokka GSE potrafi być dynamiczna, ale też przewidywalna i stabilna. W trybie „Normal” wciąż osiąga 180 km/h, a w „Eco” zmienia się w oszczędnego kompana podróży. Zasilana baterią 54 kWh, korzysta z technologii wysokiego napięcia zaczerpniętej z rajdowej wersji. Reakcje na gaz są natychmiastowe, układ kierowniczy – bezpośredni, a zawieszenie z podwójnymi amortyzatorami hydraulicznymi pracuje precyzyjnie, nawet przy dynamicznej jeździe.
Opel Frontera – wszechstronny SUV dla rodziny, oferujący dużą przestrzeń i komfort
Opel Mokka GSE – projekt, który nie udaje – on naprawdę taki jest
W nowej Mokce GSE nie ma stylistycznych ozdobników bez pokrycia. Aerodynamiczne felgi 20-calowe, niskoprofilowe opony Michelin Pilot Sport EV i żółte zaciski hamulcowe zdradzają charakter auta, zanim jeszcze usiądziesz za kierownicą. Nadwozie ozdobione jest detalami inspirowanymi rajdową wersją – zderzaki, czarne i żółte akcenty, proporcje karoserii, które budują napięcie. Opel Mokka GSE przyciąga spojrzenia, ale nie krzyczy – prezentuje się pewnie, nieprzypadkowo.
Wnętrze z toru – w wersji codziennej
Kiedy już zajmiesz miejsce w sportowym fotelu GSE z Alcantary, z zintegrowanym zagłówkiem i żółtymi przeszyciami, wszystko staje się jasne. Opel nie tylko myślał o osiągach, ale też o relacji kierowcy z autem. Płaska u góry i u dołu kierownica dobrze leży w dłoniach, a aluminiowe pedały zachęcają do szybkich decyzji. Wnętrze zachowuje funkcjonalność, ale dodaje coś jeszcze – atmosferę. To przestrzeń, w której można poczuć się częścią maszyny.
Cyfrowe narzędzia dla kierowcy
Cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10 cali oferuje dane, które naprawdę się przydają. Przyspieszenia, przeciążenia, zarządzanie energią – to nie tylko gadżety, ale konkretne informacje, które pomagają lepiej zrozumieć samochód. Interfejs zaprojektowano w stylu GSE – spójnie z resztą auta. Centralny ekran dotykowy oferuje funkcje znane z innych modeli Opla, ale w tej wersji uzupełnione o dane charakterystyczne dla wersji sportowej.
Opel Mokka GSE – więcej niż edycja specjalna
Nowa Mokka GSE to nie limitowana seria, która zniknie po kilkunastu miesiącach. To zapowiedź nowego podejścia Opla do samochodów elektrycznych – dynamicznych, angażujących, opartych na doświadczeniu z motorsportu. Wprowadzając do oferty najszybszy w pełni elektryczny Opel, marka wysyła jasny sygnał: elektromobilność nie musi być kompromisem. Może być przeżyciem.
Źródło: Opel














