Po 25 latach nieobecności na europejskich drogach wraca zupełnie nowa Honda Prelude. I robi to w sposób, który trudno nazwać ostrożnym. Nowe coupé, tym razem w wersji hybrydowej, wchodzi na rynek z mieszanką nostalgii, inżynierskiej precyzji i japońskiego minimalizmu. To nie jest tylko powrót modelu – to raczej powrót pewnego sposobu myślenia o samochodzie, o relacji między kierowcą a maszyną.
Nowa Honda Prelude – powrót, na który warto było czekać
Nowy Prelude e:HEV przyjeżdża z Japonii w chwili, gdy europejska motoryzacja staje się coraz bardziej elektryczna, a emocje w prowadzeniu auta coraz trudniej znaleźć. Honda postanowiła przypomnieć, że technologia nie musi zabijać przyjemności. Hybrydowe coupé łączy nowoczesny układ napędowy z lekko sportowym charakterem, zachowując to, co w tej serii zawsze było najważniejsze – radość z jazdy.
Sylwetka auta jest niska, szeroka, o miękkiej linii dachu, z przodem jakby zaciągniętym z klasycznych modeli lat 90. Ale to tylko pozory – za tą subtelną nostalgią kryje się nowoczesna aerodynamika inspirowana szybowcami. Honda mówi o „wdzięcznej prostocie”, i rzeczywiście, coś w tym jest. Nie ma tu zbędnych przetłoczeń ani agresywnego języka form. Wszystko wydaje się lekkie, niemal odruchowo spójne.
Honda S+ Shift – iluzja, która wciąga
Trudno nie zatrzymać się przy jednym z ciekawszych rozwiązań – Honda S+ Shift. To system, który symuluje brzmienie i odczucia charakterystyczne dla szybkich zmian biegów w skrzyni automatycznej. W praktyce daje to coś w rodzaju „udawanej” manualności – dźwięk, wibracje, nawet reakcje silnika przypominają prawdziwą zmianę przełożeń.


Niektórzy mogą wzruszyć ramionami, uznając to za gadżet, ale Honda twierdzi, że chodzi o emocje. S+ Shift współpracuje z układem aktywnej kontroli dźwięku (ASC), który dopasowuje ton i głośność do prędkości i obrotów. Dźwigienki przy kierownicy pozwalają symulować redukcję biegu, z lekkim hamowaniem silnikiem – jak w starych dobrych czasach, gdy każdy międzygaz był gestem, a nie algorytmem.
Hybryda z charakterem – e:HEV
Pod maską pracuje napęd e:HEV, znany już z innych modeli Hondy, ale tutaj dopracowany i wzmocniony. To połączenie dwulitrowego silnika benzynowego i dwóch silników elektrycznych, generujących łącznie 184 KM. Niby liczby nie porażają, ale w praktyce auto jest zaskakująco dynamiczne. Moment obrotowy dostępny niemal natychmiast daje poczucie lekkości, a jednocześnie zachowuje płynność, której często brakuje w typowych hybrydach.
Nowy Type R „Ultimate Edition” kończy pewien rozdział
Do tego dochodzi zestaw czterech trybów jazdy: „Comfort”, „GT”, „Sport” i „Individual”. Każdy z nich zmienia nie tylko reakcję na gaz, ale też charakterystykę zawieszenia i układu kierowniczego. Honda chciała, żeby kierowca czuł, że samochód potrafi dostosować się do nastroju – od spokojnej jazdy po mieście po bardziej angażujące odcinki poza nim.
Nowa Honda Prelude – zawieszenie z genami Type R
Zaskoczeniem nie jest fakt, że inżynierowie Hondy sięgnęli po doświadczenia z modelu Civic Type R. To w końcu jedno z najlepiej prowadzących się aut przednionapędowych na świecie. Prelude odziedziczyło po nim technologię zawieszenia i system AHA (Agile Handling Assist), który poprawia stabilność w zakrętach.
Efekt? Nowa Honda Prelude prowadzi się lekko, ale pewnie. Zawieszenie wielowahaczowe i amortyzatory adaptacyjne tłumią nierówności, a jednocześnie zachowują kontakt z nawierzchnią. Na krętych drogach daje to coś, co można nazwać „uczciwą przyjemnością” – czujesz, co dzieje się z kołami, ale bez bólu kręgosłupa.
Wnętrze z myślą o pilocie
We wnętrzu panuje porządek i prostota. Honda odwołuje się tu do estetyki kokpitu szybowca – nie w sensie dosłownym, ale w sposobie, w jaki rozłożono elementy. Wzrok prowadzi prosty układ deski rozdzielczej, materiały są miękkie i precyzyjnie spasowane. Dostępne są dwa warianty kolorystyczne – biało-niebieski i czarno-niebieski.
Z przodu siedzi się nisko, niemal jak w aucie sportowym, ale widoczność pozostaje bardzo dobra. Z tyłu miejsca jest mniej, choć wciąż wystarczająco, by przewieźć dwie osoby. Ciekawostką jest spory bagażnik – 663 litry to wynik, który pozwala zapomnieć, że mówimy o coupé.
Technologia bez przesady
Na centralnym panelu znajduje się 9-calowy ekran systemu informacyjno-rozrywkowego, obsługujący Apple CarPlay i Android Auto. Interfejs działa szybko, nie irytuje, a to wciąż nie jest oczywiste w wielu autach. Współpraca z firmą Bose zaowocowała ośmioma głośnikami, które brzmią lepiej, niż można by się spodziewać po samochodzie tej klasy.
Nowa Honda Civic e:HEV – cena i dostępność
Cyfrowy wyświetlacz kierowcy o przekątnej 10,2 cala można personalizować – od grafiki po kolory motywów, zależnie od trybu jazdy. To detal, ale jeden z tych, które sprawiają, że kierowca czuje się traktowany poważnie.
Bezpieczeństwo z finezją
Honda SENSING to zestaw systemów bezpieczeństwa, który w tym modelu został dopracowany pod kątem bardziej sportowej charakterystyki auta. Adaptacyjny tempomat działa płynniej, system utrzymywania pasa ruchu mniej nerwowo. Nie ma tu poczucia, że elektronika walczy z kierowcą – raczej dyskretnie asystuje, gdy sytuacja robi się gęsta.
Styl i cena – prostota ma swoją wartość
Nowa Honda Prelude e:HEV trafi do salonów w jednej wersji wyposażenia, za 214 500 zł brutto. Cztery kolory nadwozia – od klasycznej czerni po perłową biel Moonlit White – dopełniają całość. Nie jest to auto dla każdego, i dobrze. To samochód, który bardziej niż do statystyk sprzedaży ma trafić do ludzi, którzy po prostu lubią prowadzić.
Epilog – między nostalgią a przyszłością
W świecie, gdzie elektryfikacja bywa wymówką do tworzenia aut pozbawionych charakteru, nowy Prelude jawi się jako gest odwagi. Hybryda, która nie udaje sportowca, ale daje satysfakcję z prowadzenia. Samochód, w którym technologia jest obecna, ale nie dominuje.
Może właśnie o to chodziło Hondzie – żeby po 25 latach pokazać, że można zrobić nowoczesne coupé, które nadal mówi tym samym językiem co dawniej: prostym, czystym, mechanicznym. I że czasem wystarczy dźwięk udawanej zmiany biegu, by przypomnieć sobie, dlaczego w ogóle kochamy samochody.
Źródło: Honda















