HotMoto.pl | wiadomości motoryzacyjne | outdoor | wydarzenia
współpraca i reklama: kontakt@dmcreative.pl
Premiera Nissan Kait nowy SUV trafi na 20 rynków

Premiera Nissan Kait – nowy SUV trafi na 20 rynków

Nissan oficjalnie wprowadził model Kait na globalną scenę, a w informacji prasowej od razu podkreślono praktyczność i spokojne podejście do konstrukcji auta. Producent mówi o propozycji dla kierowców, którzy chcą SUV-a z wyraźną linią nadwozia i miejscem, które nie kończy się po otwarciu bagażnika. Pojemność 432 litrów wypada tu zaskakująco dojrzale, jakby inżynierowie świadomie unikali zbędnych fajerwerków. W tle pojawia się też ambicja — auto ma dopełnić portfolio obok nowych odsłon Kicks i Magnite, które już odmieniły sytuację marki w Ameryce Łacińskiej. A do tego dochodzi produkcja w brazylijskim Resende, co samo w sobie tworzy ciekawy kontekst przemysłowy.

Silnik i napęd – sprawdzona technika w umiarkowanym ujęciu

Pod maską Kait pracuje czterocylindrowy silnik 1.6, 16-zaworowy, z układem CVVTCS i zasilaniem biopaliwowym. Jednostka generuje 110 KM przy zasilaniu benzyną i 113 KM na etanolu, co w tej klasie nie jest próbą gonienia za rekordami, lecz raczej dowodem na pragmatyczne podejście. Maksymalny moment obrotowy wynosi odpowiednio 14,9 oraz 15,2 kgfm przy 4.000 obr./min, a reakcja jednostki powinna pozostać przewidywalna w codziennym ruchu. Do tego dochodzi przedni napęd i skrzynia XTRONIC CVT®, która w tym segmencie staje się niemal domyślnym rozwiązaniem. I choć nie jest to układ wyczynowy, kierowcy z LATAM często wybierają spokój pracy zamiast sportowego zacięcia.

Nissan Kait – zawieszenie i układ hamulcowy

Z przodu zastosowano kolumny MacPherson z drążkiem stabilizującym, a z tyłu belkę skrętną — klasyczny schemat, który obronił się już w wielu konstrukcjach Nissana. Taki zestaw ma zapewnić stabilność na drogach o różnej jakości, co w tamtejszych realiach ma większe znaczenie niż marketingowe obietnice sportowej precyzji. Hamulce oparto na wentylowanych tarczach z przodu i bębnach z tyłu, wspieranych przez ABS i EBD. To typowy kompromis pomiędzy kosztami a trwałością, widoczny zwłaszcza w segmencie miejskich SUV-ów. W praktyce właśnie takie układy potrafią radzić sobie najlepiej w codziennych warunkach.

Koła, wymiary i proporcje nadwozia Nissan Kait

Kait stoi na 17-calowych felgach z lekkiego stopu, dostępnych również w odmianie o stylistyce „blades”. Opony 205/55 R17 wpisują się w znany schemat tej klasy – nie za szerokie, by nie zwiększać oporów toczenia, a jednocześnie wystarczające, by auto nie wyglądało zbyt skromnie. Całość nadwozia mierzy 4.304 mm długości przy szerokości 1.760 mm (lub 1.961 mm z lusterkami) i wysokości 1.611 mm. Rozstaw osi 2.620 mm sugeruje kabinę zaprojektowaną tak, by podróżujący nie mieli poczucia ścisku, a prześwit 200 mm może się przydać na drogach gorszej jakości. Masa własna — między 1.139 a 1.157 kg — sprawia wrażenie sensownie dobranej do charakteru auta.

Zakres użytkowy i zużycie paliwa

Bagażnik 432 litry to wartość, która powinna wystarczyć zarówno na miejskie zakupy, jak i dłuższe wyjazdy, zwłaszcza w regionach o zróżnicowanych potrzebach transportowych. Zbiornik paliwa ma pojemność 41 litrów, co w połączeniu z oszczędnym silnikiem daje realny zasięg pozwalający na dłuższe trasy bez ciągłego planowania tankowań. W mieście Kait zużywa 7,8 km/l etanolu lub 11,3 km/l benzyny, a na trasie odpowiednio 9,4 oraz 13,7 km/l. Wyniki nie są rekordowe, ale mieszczą się w stabilnej normie dla klasy, co może przemawiać do osób, które wolą przewidywalność od spektakularnych liczb. W sumie tworzy to obraz SUV-a, który ma być po prostu użyteczny i mało kapryśny.

Na koniec

Guy Rodríguez, prezes Nissan Latin America, wspomniał, że projekt Kait wyrósł z doświadczenia marki w konstruowaniu SUV-ów dla kierowców z regionów o specyficznych oczekiwaniach. Wypowiedź brzmi jak deklaracja pewnego spokoju — jakby Nissan uznał, że nie musi niczego udowadniać, tylko dostarczyć solidne auto. Szczegóły techniczne poznamy dopiero podczas lokalnych premier rynkowych, co może celowo budować lekkie napięcie. I trudno się dziwić, bo w historii motoryzacji to właśnie takie pozornie skromne modele potrafiły później odegrać większą rolę niż początkowo zakładano.

Śledź nas na Facebook’u!

Źródło: Nissan

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *