Renault odpala kolejny model w swojej ofensywie poza Europą. Tym razem padło na Boreal. To nowy SUV segmentu C, który trafi do Ameryki Łacińskiej, Turcji, na Bliski Wschód i do krajów śródziemnomorskich.
Ma być przestronny, wygodny i dopasowany do lokalnych realiów. Czyli nie dla Europy, ale z potencjałem, by coś z niego wyciągnąć – zwłaszcza, jeśli ktoś śledzi przyszłość Dacii.
Tam, gdzie Renault to Duster
W Ameryce Łacińskiej Dacia nie istnieje. Tam króluje Renault Duster. To auto, które zyskało ogromne zaufanie klientów. Widać to po liczbach i po tym, jak często pojawia się na drogach.
Boreal ma pójść krok dalej. Jest większy, nowocześniejszy i celuje wyżej. Renault chce zapełnić lukę w ofercie. I trochę odbić się od taniego wizerunku, który w tej części świata ciągnie się od czasów Logana.
Nowa platforma, znajome wnętrze
Boreal powstał na tej samej modularnej platformie co Kardian. Ma być elastyczny, łatwy w produkcji i dopasowany do potrzeb każdego rynku.
Ciekawiej robi się w środku. Bo deska rozdzielcza, ekran, układ nawiewów – wszystko to bardzo przypomina koncepcyjną Dacię Bigster. Jeśli ktoś widział szkice i zdjęcia Bigstera, łatwo wychwyci podobieństwa.
Trudno powiedzieć, czy to przypadek. Ale wygląda na to, że Renault i Dacia coraz bardziej zbliżają się stylistycznie. A skoro Boreal idzie na rynki, gdzie Duster nosi romb, to może być celowy ruch.
Dwa kontynenty, dwie fabryki
Auto będzie powstawać w Brazylii i w Turcji. Pierwsze egzemplarze zjadą z taśmy pod koniec 2025 roku. Latynosi dostaną go jako pierwsi, potem przyjdzie kolej na rynki wokół Morza Śródziemnego.
Dzięki temu Renault może szybko reagować, ograniczać koszty transportu i dopasować ofertę do lokalnych potrzeb.
Nie dla nas, ale warto się przyglądać
W Europie Boreala nie zobaczymy. Ale jeśli Renault zacznie przenosić jego rozwiązania do Dacii, to może być dobry zwiastun tego, co czeka np. nowego Dustera czy Bigstera.
Boreal nie ma być rewolucją. Ma być porządnym, dopracowanym SUV-em na rynki, gdzie romb nadal znaczy więcej niż prestiż. Ale dla nas może to być ciekawy trop – pokazujący, jak rozwija się myślenie o tanich, ale dobrze zaprojektowanych autach.
Źródło: Renault















